Dobrze wiedzieć...
Kiedy twój nos wygląda jak spieczony rak, to krem
ochronny przegrywa z agresywnym słońcem.
Kiedy w podróży słona woda morska zalewa ci oczy,
włóż okulary (najlepiej kąpielowe).
Kiedy regularnie zrywasz się ze snu w środku nocy, weź
solidny kij i staraj się
przekonać gromadę kogutów,
że drzewo przy twoim oknie
to nie targowisko.
Kiedy udaje ci się przespać
całą noc, to z okazji święta
Bożego Narodzenia koguty
wylądowały w garnku.
Kiedy pot spływa strumieniem
a upał dobiera ci się do umysłu,
pomyśl o rodakach walczących
z siarczystym mrozem (spróbuj
też wytłumaczyć wyspiarzom
zjawisko śniegu).
Kiedy ludzie się uśmiechają
i potakują, nie myśl, że we
wszystkim się z tobą zgadzają.
Przeczenie komuś nie należy do
dobrych obyczajów.
Kiedy wichura i grzmoty łamią
drzewo przy twoim domu, czas
na modlitwę... dziękczynną,
nadzieja na noc bez kogutów. Z
drugiej strony...spory kawał
drogi do toalety morskiej, a
prowadzące do niej wąskie
deski nad wodą przy tej
pogodzie to niezły wyczyn
akrobatyczny, którego czasami
musisz sobie odmówić.
Kiedy w nocy słyszysz, jak
pułapka na szczury wędruje po
całym domu, najwyższy czas
pomyśleć o kotach.
Niektóre intencje modlitewne...
¤ Życie tutejszych ludzi to częsta żegluga między wyspami w celu uprawy i poszukiwania żywności. Organizacja pracy to ciągła łamigłówka. Nigdy nie wiesz kiedy i na jak długo dana osoba 'zniknie' z pola widzenia. Komunikowanie nie należy tutaj do priorytetów, co niesamowicie utrudnia wszelkie planowanie, którego nie da się niestety uniknąć w wielu aspektach tej pracy między wyspami a bazą misyjną.
¤ Pojawił się też problem utrzymania lotniska w stanie używalności na wyspie Mal. Wymaga to współpracy i planowania społeczności z różnych wysp, co okazuje się sporym wyzwaniem. Do ostatniej chwili nie mieliśmy pewności czy samolot będzie w stanie wylądować. Dopiero 'za pięć dwunasta' trawa została skoszona. Po spotkaniu liderów zapewniono nas, że wspólnie z rządem lokalnym ta sprawa zostanie rozwiązana. Miejmy nadzieję!
¤ Niedawno pojawiły się osoby, które prowadzone raczej własnym interesem niż dobrem całej społeczności, starają się utrudnić postęp tego projektu. Potrzebujemy mądrości w nie zawsze łatwych relacjach.
¤ Awiacja S.I.L wciąż przechodzi trudności związane z brakiem personelu, co oznacza mniej lotów w 2004 roku. |
Letu solian amuto,
To najdłuższy jak dotychczas (3-miesięczny) pobyt na wyspach Ninigo. Dzięki Bogu obyło się bez ewakuacji, choć nie bez przeszkód i sporej dozy stresu...Przez dwa miesiące pokaźna rana przypominała mi, że władanie maczetą nie należy do moich umiejętności, a nowy rok powitał mnie raczej chłodno... wstrząsami malarii. Moskity nie dają za wygraną. Spektakularne burze nad niewielkimi wyspami oraz podróże morskie na spienionych falach zwiększają respekt przed ogromem oceanu. Jednak jeszcze bardziej przed majestatem Tego, który go stworzył.
Praca w tych warunkach uczy znacznie głębszego polegania na Bogu. Dzięki za modlitwy!
Prowadzone przez nas warsztaty rozwoju języka seimat odbyły się na czterech
wyspach z udziałem młodzieży, dorosłych oraz dzieci. Główne zajęcia to
ćwiczenia gramatyczne, pisanie i czytanie opowiadań, wziętych z życia
wyspiarzy i tych opartych na historiach biblijnych, kompozycja i zapis pieśni,
tworzenie bajek i ilustrowanie książek dla dzieci szkół elementarnych oraz
drukowanie materiałów ze specjalnych drukarek ręcznych.
Oto wypowiedzi kilku uczestników. Niektórzy po raz pierwszy próbowali zapisać swoje myśli we własnym języku:
"Nga amumuke tehu workshop nake nga hanau wexoi alphabet ti Seimat ma axaian."
"Jestem bardzo wdzięczny za te warsztaty, ponieważ umożliwiły mi naukę ortografii i pisania w języku seimat." (David Wesngel, lider wyspy Pihon)
"Nga amuke hanau anesoa nga puki kakaiak."
"Cieszę się z nauki mojego własnego języka." (Anne Petnais Efi, nauczycielka, wyspa Amix)
" I huali nga ti axai kakain ti puki kakaiak. I huali nga taiai kakaiak."
"Warsztaty te pomogły mi w nauce ortografii oraz pisania w moim własnym języku"
(Andia Wilson, pielęgniarka, wyspa Pihon)
Tłumaczenie z angielskiego:
"Z radością czytam książki w języku seimat."(Patrick Scotty, wyspa Amix)
"Lubię pisać opowiadania w języku seimat" (Paul Kolpi, wyspa Lau)
"Z przyjemnością uczę się dźwięków i ortografii języka seimat" (Stanlie Angtil, przyszły nauczyciel języka seimat, wyspa Patexux)
"Szkoda, że nie ma takich warsztatów również w mojej wiosce." (Julie Kais (20 lat), Prowincja Manus, z grupy językowej Loniu)
"Chciałbym, aby tego typu warsztaty odbywały się w przyszłości i aby więcej ludzi brało w nich udział. To pomogłoby społecznościom w czytaniu i pisaniu własnego języka" (Daniel Naisen, emerytowany nauczyciel z wyspy Liot)
"Godna szacunku jest ta praca. Dzięki za waszą pomoc, zwłaszcza, że nie czynicie tego dla waszych rodzin i rodaków! Bóg was za to wynagrodzi. Kemulik wanen." (Richard Lomas, 17 lat, wyspa Lau, studiujący w Prowincji Manus.)
Podczas tych warsztatów udało nam się zebrać teksty pieśni w języku seimat. Przed powrotem na wyspy w kwietniu mamy nadzieję wydrukować (z komputera) pierwszy śpiewnik.
W imieniu ludności wysp Ninigo dziękujemy wszystkim wspierającym to dzieło, które zmierza w kierunku tłumaczenia Słowa Bożego na język seimat. Często przypominamy ludziom, że to nie praca dwóch osób, ale całej drużyny z kilku krajów. :)
|